skip to Main Content
Strach Przed Katastrofą Klimatyczną Kształtuje Nasze Talerze

Strach przed katastrofą klimatyczną kształtuje nasze talerze

Naukowcy przewidują, że w 2050 roku może zacząć brakować żywności i wody. Jeśli nie zahamujemy ocieplenia klimatu, zwiększy się możliwość wystąpienia ekstremalnych zjawisk pogodowych, które będą niszczyć plony. To z kolei wpłynie na ceny żywności oraz jej dostępność w różnych regionach. Ta wizja spędza sen z powiek Polaków i wpływa na proekologiczne zachowania. Jednym z nich jest kupowanie od firm, które produkują w sposób zrównoważony, takich jak Goodvalley. 

Jeszcze nigdy 1,5 stopnia nie miało aż tak ogromnego znaczenia dla naszej planety. Zobowiązania podjęte podczas szczytu klimatycznego w Glasgow nie idą jednak wystarczająco daleko, by zatrzymać wzrost średniej temperatury. Z raportu IPCC o zmianach klimatu wynika, że w 2019 r. stężenie dwutlenku węgla w atmosferze było wyższe niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich dwóch milionów lat (!). To jednak nie koniec, w 2021 roku na świecie miały miejsce historycznie rekordowe opady deszczu, powodzie, największe fale upałów, pożary czy susze.

 

Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, co się dzieje – aż 64% Polaków martwiło się w ostatnim miesiącu skutkami zmian klimatycznych, na co wskazuje badanie firmy doradczej Deloitte „Climate Sentiment Index”. Obawy te zaczynają odzwierciedlać się w  naszych wyborach konsumenckich. 58 proc. osób deklaruje, że wybiera produkty marek, które podejmują aktywności na rzecz zrównoważonego rozwoju. Co drugi Polak potrzebuje upewnić się, czy środowiskowe deklaracje firm pokrywają się z rzeczywistością.

 

Przemysł spożywczy jest niestety jednym z głównych winowajców zmian klimatycznych. Nie wszystko jednak stracone, co widać na przykładzie takich firm, jak Goodvalley. Producent mięsa, który ma zerowy ślad węglowy i zachęca do ograniczenia spożycia mięsa? Mogłoby to wydawać się nierealne. A jednak! Goodvalley, jako przedsiębiorstwo odpowiedzialne klimatycznie, już dawno podjęło ekologiczne wyzwania.

 

„Cieszymy się, że jest coraz więcej świadomych konsumentów, którym los naszej planety i przyszłych pokoleń nie jest obojętny. Każdy z nas, decydując się na małe zmiany, może przyczynić się do poprawy sytuacji klimatycznej. Wybierając nasze produkty, konsument może być pewny, że powstały one w poszanowaniu środowiska. Od 2013 roku posiadamy bowiem certyfikat zerowego śladu węglowego netto”

– wyjaśnia Paweł Nowak, prezes Goodvalley.

 

Zainteresowanie żywnością powstałą w sposób zrównoważony może spowodować, że więcej firm będzie dążyło do tego modelu działalności. Ostatecznie to konsument swoimi świadomymi decyzjami ma największy wpływ na kształt branży, wymuszając poniekąd na producentach proekologiczne postawy.

 

Jaki jest sekret Goodvalley?

Firma stosuje szereg rozwiązań, które mają na celu osiągnięcie i utrzymanie neutralności emisyjnej CO2. Jednym z nich jest zamknięty, samowystarczalny model produkcji od pola do stołu. Przedsiębiorstwo na własnych polach uprawia zboża na pasze dla zwierząt, a wszystkie pozostałości z produkcji trafiają finalnie do biogazowni, w których produkowana jest zielona energia.

“W Goodvalley nie mamy nic do ukrycia. Każdy konsument może prześledzić drogę powstania produktu, a nawet dowiedzieć się o tym, który z naszych pracowników stoi za jego wytworzeniem na poszczególnym etapie. Jesteśmy transparentni i dajemy Polakom to co dla nich ważne – nie tylko dobry jakościowo produkt, który powstał w sposób zrównoważony, ale przede wszystkim gwarancję, że podejmują dobre wybory w trosce o planetę,

– dodaje Paweł Nowak.

 

Back To Top